czwartek, 8 maja 2014

Witam. To mój pierwszy wpis ;) zacznę od tego że w tym blogu będę starała się wam otworzyć oczy na niektóre rzeczy i sytuacje życia codziennego.

Dzisiaj chciała bym się skupić na tym czy ważne jest bycie sobą.

   Prawdziwy Ty-Jak ważne jest bycie sobą.


Wielu z nas udaje przed lubieśnikami kogoś kim nie jest.W szkole udajemy że jesteśmy zbuntowanymi nastolatkami którzy pyskują do rodziców, kłócą się z nimi ,biją się gdy ktoś ich zdenerwuje.Sądzimy że dzięki takiemu zachowaniu zyskamy w oczach kolegów ale to nie prawda to jest tylko mylne wrażenie które ma już coraz więcej nastolatków. Większość tych zbuntowanych osób w domu staje się grzecznym synkiem/córką,pomagamy swoim rodzicom,sprzątamy,opiekujemy się młodszym rodzeństwem,nie przeklinamy, uczymy się.


 Który Ty jest prawdziwy ?


Czasami trudno to ocenić nawet przez nas samych, po jakimś czasie udawaniu kogoś innego staje się to naszym przyzwyczajeniem, zaczynamy pokazywać swoją złą stronę w domu, nasze życie się zmienia ale nie jest powiedziane że umiemy sobie z nim radzić, to wszystko jest dobre do czasu.Po czasie człowiek zaczyna zauważać że traci najbliższych przyjaciół.Sama znam osobę która udaje kogoś kim nie jest, w szkole jest ona osobą która pyskuje do nauczycieli, ucieka z lekcji,wyzywa i naśmiewa się z mniejszych, a w domu jest ona miłą osobą która ma dobry kontakt z rodziną, stara się pomagać. Niestety przez swoją drugą twarz potraciła ona osoby które kochała, przyjaciół, dziewczynę..Wszystko zaczęło się na początku roku szkolnego gdy ta osoba zaczęła się kolegować z pewnymi osobami.Zaczęło się od przeklinania, palenia, uciekania z lekcji, potem zaczęły jej się psuć kontakty z osobami na których jej zależało,ona nie widziała problemu chociaż dużo grono osób mówiło jej że się zmieniła że nie powinna się zadawać z tymi osobami bo krzywdzi nie tylko innych ale też siebie, ale to do niej nie docierało, ważne dla niej było tylko to by zyskać w oczach znajomych.Jej związek się rozpadł.I mimo tego ona dalej nie widzi problemu obwiniała ona drugą połówkę a siebie uważała za nie winą, dalej tak jest i to się chyba nie zmieni.



                                                     

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz